Nordycka mitologia od lat cieszy się ogromną popularnością, ale zwykle uwagę przyciągają bogowie, Ragnarök czy opowieści o Thorze i Lokim. Znacznie rzadziej mówi się o stworzeniach, które przez stulecia zamieszkiwały wyobraźnię mieszkańców Skandynawii. Natalia Mazur Rodak postanowiła wypełnić tę lukę, oddając w ręce czytelników bogato ilustrowany przewodnik po nordyckich demonach, potworach i duchach. Efektem jest książka, która łączy solidną dawkę wiedzy z atmosferą dawnych legend.
Autorka zabiera czytelnika w podróż przez Norwegię, Szwecję, Danię, Islandię i Wyspy Owcze, prezentując stworzenia obecne w lokalnym folklorze. Obok dobrze znanych trolli pojawiają się mniej rozpoznawalne istoty zamieszkujące lasy, góry, jeziora czy morskie głębiny. To nie jest jednak zwykły katalog fantastycznych bestii. Każdemu opisowi towarzyszy szerszy kontekst kulturowy, wyjaśniający, skąd brały się konkretne wierzenia i jakie miejsce zajmowały w codziennym życiu dawnych mieszkańców Północy.
Największą zaletą książki jest jej merytoryczne przygotowanie. Natalia Mazur Rodak, jako badaczka i filolożka, opiera się na sagach, podaniach ludowych oraz źródłach historycznych, dzięki czemu publikacja nie ogranicza się do powielania popularnych mitów. Jednocześnie język pozostaje lekki i przystępny, a miejscami również humorystyczny, co sprawia, że nawet osoby dopiero rozpoczynające przygodę z nordyckim folklorem bez problemu odnajdą się w tej opowieści.
Autorka nie zatrzymuje się przy najbardziej rozpoznawalnych figurach nordyckiego folkloru. Owszem, są tu trolle, ale obok nich pojawiają się także niksa, pupiszonki, huldra czy pesta. Do tego zastosowano tu elegancki podział, co porządkuje nam rodzaje stworów. Dzięki temu książka nie przypomina przewodnika po kilku efektownych potworach, lecz raczej mapę dawnych lęków. Pokazuje, czego bali się mieszkańcy Północy, jak tłumaczyli sobie niebezpieczeństwa natury i dlaczego granica między światem ludzi a światem istot nadprzyrodzonych była dla nich tak cienka.
Na uwagę zasługuje również warstwa wizualna (opracowana przez Witolda Vargasa i jego synową Małgorzatę Vargas). Ilustracje doskonale oddają atmosferę skandynawskich legend. Mroczne lasy, skute lodem krajobrazy oraz niepokojące sylwetki demonów budują klimat, który świetnie współgra z treścią. To jedna z tych książek, które równie chętnie się czyta, jak i po prostu przegląda, zatrzymując wzrok na kolejnych grafikach.
Ciekawym uzupełnieniem opisów stworzeń są fragmenty poświęcone rytuałom oraz sposobom ochrony przed siłami nadprzyrodzonymi. Dzięki temu publikacja pokazuje, że dawne wierzenia nie kończyły się na samych opowieściach. Były częścią codzienności, wpływały na zachowania ludzi i pomagały tłumaczyć zjawiska, których nie potrafiono wyjaśnić w inny sposób.
Trudno wskazać poważniejsze wady samej treści. To książka wyraźnie nastawiona na folklor i demonologię, dlatego osoby oczekujące rozbudowanej opowieści o nordyckich bogach mogą poczuć pewien niedosyt. Nie jest to jednak zarzut, lecz raczej świadomy wybór autorki, która skupia się na mniej oczywistym, a przez to znacznie rzadziej opisywanym fragmencie kultury Północy.
„Bestiariusz nordycki” to świetna propozycja dla miłośników mitologii, folkloru i dawnych wierzeń. Łączy rzetelność opracowania z atrakcyjną formą, oferując znacznie więcej niż zwykły atlas fantastycznych stworzeń. To książka, która pozwala zajrzeć do świata, w którym mgła skrywała nie tylko góry i fiordy, ale również opowieści przekazywane z pokolenia na pokolenie.


