Fabuła zawsze jest ważna, ale prawdziwą siłą tych książek pozostają postacie, które z tomu na tom stają się coraz bliższe czytelnikowi. Alter Ego tylko to potwierdza. To kolejna wizyta w świecie pełnym strzyg, wampirów, wilkołaków i bab borowych, ale przede wszystkim kolejne spotkanie z grupą przyjaciół, których obecność wywołuje ten sam rodzaj komfortu, co odwiedziny u dawno niewidzianych znajomych.
Tym razem centrum wydarzeń stanowi Sabina Piechota, która musi zmierzyć się z koszmarem znacznie gorszym niż większość nadnaturalnych zagrożeń. Do Brzegu przyjeżdżają jej rodzice. Problem polega na tym, że ojciec Sabiny należy do tych osób, których głos działa na strzygę niemal jak tortura. A ponieważ rodzice są popularnymi artystami estradowymi, ich wizyta szybko zaczyna przybierać rozmiary lokalnej katastrofy. Jakby tego było mało, w tle pojawia się kontrola skarbowa, tajemnicze zniknięcia, kolejne kłopoty nienormatywnych i tradycyjny chaos, który w tym uniwersum jest właściwie stanem naturalnym.
Największym atutem książki pozostaje humor. Wójtowicz po raz kolejny udowadnia, że doskonale rozumie komediowy potencjał własnego świata. Żarty sytuacyjne, błyskotliwe dialogi, językowe zabawy i absurdalne pomysły pojawiają się niemal na każdej stronie. Co ważne, nie są one doklejone na siłę. Wynikają naturalnie z charakterów bohaterów i specyfiki świata przedstawionego. Dzięki temu nawet najbardziej zwariowane sceny sprawiają wrażenie całkowicie logicznych w realiach Brzegu.
Jednocześnie autorka po raz kolejny pokazuje, że pod warstwą humoru kryje się coś więcej. Alter Ego jest opowieścią o rodzinie, relacjach i odpowiedzialności. Szczególnie interesująco wypada wątek Sabiny i jej rodziców. To historia o miłości, która nie zawsze przyjmuje wygodną formę, o trudnych emocjach i o tym, że nawet najbliższe osoby potrafią być źródłem frustracji, nie przestając jednocześnie być ważną częścią naszego życia. Wójtowicz bardzo sprawnie balansuje pomiędzy komedią a bardziej refleksyjnymi momentami, nigdy nie popadając przy tym w moralizatorstwo.
Ogromną siłą pozostają także bohaterowie drugoplanowi. Piotr, Żana, Władek, Edek, Maria czy Ludmiła nie pełnią wyłącznie funkcji komediowego tła. Każdy z nich wnosi do historii własną perspektywę i charakter, dzięki czemu społeczność nienormatywnych sprawia wrażenie żywej i autentycznej. Szczególnie dobrze wypada motyw przyjaźni oraz wzajemnego wsparcia, który od początku stanowi fundament całego cyklu. Kiedy Sabina wpada w kłopoty, szybko okazuje się, jak wiele osób jest gotowych stanąć po jej stronie.
Na uwagę zasługuje również sam świat przedstawiony. Brzeg pozostaje jednym z najciekawszych miejsc w polskiej fantastyce miejskiej. To przestrzeń, gdzie nadnaturalne istoty funkcjonują obok zwykłej codzienności, a kreatywna księgowość może okazać się równie groźna jak wampiry czy wilkołaki. Autorka konsekwentnie rozwija własne pomysły i pokazuje kolejne aspekty funkcjonowania nienormatywnej społeczności, dzięki czemu uniwersum nieustannie się rozrasta.
Dodatkową atrakcją są dwa opowiadania dołączone do głównej historii. Stanowią one sympatyczny bonus dla fanów cyklu i pozwalają jeszcze dłużej pozostać w towarzystwie ulubionych bohaterów. Nie są może kluczowe dla głównej fabuły, ale doskonale wpisują się w klimat całego uniwersum.
Alter Ego to kolejna bardzo udana odsłona serii, która łączy urban fantasy, komedię i opowieść o relacjach międzyludzkich w proporcjach, które od lat stanowią znak rozpoznawczy Mileny Wójtowicz. To książka zabawna, ciepła, momentami wzruszająca i przede wszystkim pełna bohaterów, z którymi zwyczajnie chce się spędzać czas. Jeśli poprzednie tomy były literackim odpowiednikiem spotkania ze starymi przyjaciółmi, to Alter Ego jest jednym z tych spotkań, które kończą się zdecydowanie zbyt szybko.

