Książki

RECENZJA: Przemienienie | Sensacja, która odsłania pustkę

Przemienienie Szczepana Twardocha to powieść osobna i dziś czytana z pewnym paradoksem. Z jednej strony wyraźnie zakorzeniona w konwencji sensacyjnej, z drugiej już nosząca w sobie zalążki tematów, obsesji i napięć, które w późniejszej twórczości autora eksplodują z pełną siłą. To książka wczesna, momentami nierówna, ale zarazem zaskakująco odważna i wciąż niepokojąco aktualna.

Twardoch osadza akcję w schyłkowym PRL u, świecie służb specjalnych, duchowieństwa i ludzi uwikłanych w mechanizmy przemocy, lojalności i strachu. Inspiracja badaniami księdza Tadeusza Isakowicza Zaleskiego jest wyczuwalna, ale autor nie idzie drogą publicystyki ani prostych oskarżeń. Interesuje go raczej duchowa i moralna próżnia systemu, który już wie, że przegrywa, a mimo to próbuje zabezpieczyć sobie przyszłość. Inwigilacja, szantaż, łamanie charakterów i intymności nie są tu jedynie elementami dekoracji fabularnej, lecz codziennym językiem władzy.

Fabuła prowadzona jest sprawnie i z wyczuciem rytmu. Przemienienie czyta się jak sensacyjny thriller, chwilami przypominający współczesny film akcji o ograniczonej skali, z pościgami, brutalnymi interwencjami i intrygą rozpisaną na szybko, ale skutecznie. Twardoch nie unika schematów gatunkowych, a czasem wręcz się nimi posługuje bez większego oporu. Pojawia się protagonistyczna odporność na ciosy, piętrowa teoria spiskowa i finał, który bardziej plącze wątki, niż je rozwiązuje. W tym sensie książka bywa nierówna, a napięcie nie zawsze idzie w parze z dramaturgią.

Największą siłą powieści pozostaje jednak świat przedstawiony i jego klimat. Górny Śląsk, Katowice i Gliwice nie są tu jedynie tłem, lecz przestrzenią nasyconą emocjami, językiem i lokalnym ciężarem historii. Autentyczność realiów, śląska mowa i wyraźna więź autora z regionem nadają opowieści wiarygodność, której nie są w stanie podważyć nawet bardziej naiwne rozwiązania fabularne. To PRL pokazany nie jako muzealny eksponat, lecz jako duszna, szara magma codzienności.

Bohaterowie są wyraziści i niejednoznaczni. Ksiądz zmagający się z wiarą, homoseksualny informator SB, zakochana sekretarka czy główny protagonista wymykający się kontroli przełożonych tworzą galerię postaci uwikłanych, ale niepozbawionych wewnętrznych pęknięć. Szczególnie interesujący jest centralny bohater, intelektualnie wyraźnie górujący nad swoim otoczeniem, a jednocześnie moralnie nieczystszy, niż sam chciałby przyznać. To postać, w której łatwo dostrzec prototyp późniejszych twardochowych figur, ludzi przekonanych o własnej wyjątkowości, a zarazem głęboko niespokojnych.

Na poziomie ideowym Przemienienie opowiada o głodzie wiedzy i władzy, o potrzebie dotarcia do prawdy, która niekoniecznie przynosi ukojenie. Świat służb specjalnych jawi się tu jako karykatura wartości, gdzie lojalność wobec instytucji zastępuje więzi rodzinne, a ideologia ustępuje miejsca hedonizmowi i cynizmowi. Twardoch pokazuje pustkę po rozpadzie sensów i próby jej zagłuszania alkoholem, pieniędzmi i przemocą. Jednocześnie, mimo przytłaczającego obrazu epoki, w powieści tli się przekonanie, że człowiek nawet najbardziej uwikłany nie przestaje ciążyć ku prawdzie i wolności.

Z dzisiejszej perspektywy Przemienienie nie jest dziełem miary Morfiny, Dracha czy Króla. Język bywa jeszcze zbyt demonstracyjny, erudycja chwilami służy bardziej autorowi niż opowieści, a spisek na spisku zamiast intrygować, potrafi nużyć. To książka, która momentami pęka pod ciężarem własnych ambicji. A jednak pozostaje czymś więcej niż literacką ciekawostką.

To ważny etap drogi twórczej, zapis formowania się wrażliwości, która później znajdzie pełniejszy wyraz. Dla jednych Przemienienie będzie po prostu wciągającą sensacją w realiach PRL u. Dla innych próbą zmierzenia się z niewygodnym fragmentem historii i pytaniami, które wciąż nie straciły aktualności. I choć powieść ta przeszła niemal bez echa, warto do niej wrócić, choćby po to, by zobaczyć, jak rodził się pisarz, który dziś potrafi opowiadać o władzy, przemocy i tożsamości z bezlitosną precyzją.

Radek Czech

Film. Komiks. Książka.
Szukam kontekstów.
Dziękuję za przeczytanie powyższego.