Serię Final Fantasy znam i cenię, choć pierwszy raz zetknąłem się z nią dopiero z częścią zawierającą VII w tytule. …
Valiant Hearts: The Great War okopy bez kilofa
Kiedy pisałem recenzję „This War of Mine” nie podejrzewałem, że tak szybko trafię na tytuł, który ponownie skłoni mnie do …
Sly Cooper: Złodzieje w czasie, czyli kilofem w szopa
Czasem bywa tak, że człowiek ma powyżej uszu trudnych walk z bossami, dziesiątek godzin eksploracji albo strzelania do kolejnych fal …
This War of Mine, czyli kilofem w wojnę
„Wojna. Wojna nigdy się nie zmienia.” Te słowa towarzyszyły każdemu Falloutowi, ale nigdy nie zdawały się nieść tak prawdziwego przekazu, …
Divinity: Original Sin, czyli kilofem w piramidkę
Kiedyś planowałem napisanie tekstu o grach traktujących graczy jak idiotów. Powstał szkic, ale o sprawie zapomniałem. Dopiero „Divinity: Original Sin” …
My Little Farmies
Powoli i majestatycznie poruszają się na wietrze skrzydła wiatraka. Pełen dumy patrzysz na swoją wioskę, a rosnące warzywa i owoce …
Wolni Farmerzy – recenzja
Wstęp Obecnie rynek gier via www jest przesycony grami farmerskimi i różnymi symulacjami (brakuje tylko symulacji stacji benzynowej). Twórcy sięgają …
