RECENZJA: Trollheim. Królowa pająków | Mroczna przygoda, od której trudno się oderwać
Piąty tom serii Trollheim pokazuje, że Arne Lindmo nadal ma mnóstwo pomysłów na rozwijanie swojego mrocznego, inspirowanego nordycką mitologią świata. Królowa pająków to historia pełna napięcia, niebezpieczeństw i potworów, ale jednocześnie opowieść o przyjaźni, lojalności i dojrzewaniu. I chyba właśnie dlatego ta seria działa tak dobrze, pod warstwą fantastycznej przygody kryją się emocje i bohaterowie, którym naprawdę chce się kibicować.
W Trollheim zaczynają znikać dzieci, a w miasteczku szybko rozchodzą się plotki o grasującym wampirze. Policja rozpoczyna śledztwo, robi się coraz bardziej nerwowo, a Adam, Tara i Tobiasz wiedzą, że jeśli szybko czegoś nie zrobią, podejrzenia mogą paść na Zirę. Bohaterowie ponownie trafiają do Helheimu, miejsca mrocznego, niebezpiecznego i pełnego stworzeń, które zdecydowanie nie mają pokojowych zamiarów. Tym razem na ich drodze staje Arachne, Królowa Pająków, jedna z najbardziej niepokojących przeciwniczek w całej serii.
I trzeba przyznać, że autor naprawdę potrafi budować klimat.
Helheim w tej części wypada wyjątkowo mrocznie. Podczas czytania niemal czuć wilgoć ciemnych tuneli, pajęczyny oplatające ściany i nieustanne zagrożenie czające się gdzieś w cieniu. Lindmo świetnie operuje atmosferą grozy, ale robi to w sposób dostosowany do młodszego czytelnika. To nie jest horror pełen brutalności dla samego szokowania, lecz historia, która wywołuje napięcie i autentyczne emocje. Momentami naprawdę można poczuć niepokój, szczególnie gdy pojawia się Arachne.
Królowa Pająków jest zresztą świetnie wykreowaną antagonistką. Nie jest jednowymiarowym potworem, który chce niszczyć wszystko wokół siebie. Ma własny cel, motywacje i obsesję, która czyni ją jeszcze bardziej przerażającą. Jej relacja z Silje dodaje historii czegoś niepokojącego i momentami wręcz baśniowo-mrocznego. Dzięki temu konflikt nie sprowadza się wyłącznie do walki dobra ze złem.
Bardzo podoba mi się również rozwój głównych bohaterów. Adam, Tara i Tobiasz nadal zachowują się jak nastolatkowie, boją się, kłócą, popełniają błędy i próbują rozładowywać napięcie żartami. Jednocześnie widać, że kolejne wydarzenia ich zmieniają i zmuszają do coraz trudniejszych decyzji. Ich przyjaźń wypada bardzo naturalnie i to właśnie ona jest emocjonalnym centrum całej historii.
Ogromnym plusem serii pozostaje też sposób wykorzystywania mitologii. Autor nie ogranicza się wyłącznie do nordyckich stworzeń, ale coraz śmielej sięga po inne wierzenia i legendy. W Królowej pająków pojawiają się motywy związane z mitologią grecką, co bardzo ciekawie poszerza całe uniwersum. Dzięki temu świat Trollheimu wydaje się większy, bardziej tajemniczy i pełen nowych zagrożeń.
Na uwagę zasługuje również styl autora. Książkę czyta się bardzo szybko dzięki krótkim rozdziałom, dynamicznej akcji i prostemu, ale obrazowemu językowi. Nie ma tutaj długich przestojów czy zbędnych opisów. Całość cały czas popycha historię do przodu, przez co naprawdę łatwo wciągnąć się w tę opowieść. To jedna z tych książek, przy których człowiek nagle orientuje się, że zostało mu już tylko kilka stron i zaczyna żałować, że tak szybko zbliża się koniec.
Mimo młodzieżowego charakteru seria wcale nie jest infantylna. Lindmo nie boi się mroczniejszych scen, trudnych emocji czy pokazywania konsekwencji decyzji bohaterów. Dzięki temu Trollheim trafia nie tylko do młodszych czytelników, ale spokojnie może zainteresować także starszych fanów fantasy i przygodowych historii z nutą horroru.
Królowa pająków to bardzo udana kontynuacja serii, która nadal trzyma wysoki poziom. Mroczny klimat, świetnie wykreowane potwory, dynamiczna akcja i bohaterowie, których naprawdę da się lubić sprawiają, że od tej historii trudno się oderwać. A zakończenie? Oczywiście pozostawia ogromną ochotę na kolejny tom.
O autorze
Agata Miałek
Editor
Kot, kubek kawy, książka albo serial. Czego chcieć więcej? Może spokoju od dwóch szalonych maluchów!

