Nazwisko Skłodowskiej Curie od dawna przestało należeć wyłącznie do historii nauki. Stało się symbolem, który funkcjonuje niemal niezależnie od człowieka. Wiemy, że odkryła polon i rad, zdobyła dwie Nagrody Nobla i zapisała się w podręcznikach jako jedna z najwybitniejszych uczonych wszech czasów. Problem polega na tym, że właśnie przez tę legendę bardzo łatwo zgubić samą Marię. Dava Sobel postanowiła zrobić coś znacznie ciekawszego niż napisać kolejną biografię. Zamiast po raz setny opowiadać o znanych faktach, pokazuje, jak ogromny wpływ Skłodowska Curie wywarła na całe pokolenie kobiet, które dzięki niej mogły wejść do laboratoriów, na uniwersytety i do świata nauki.
To właśnie ten punkt widzenia okazuje się największym atutem książki. Maria pozostaje centralną postacią, ale nie jest jedyną bohaterką tej historii. Każdy rozdział przybliża kolejne badaczki, współpracowniczki i uczennice, których kariery w mniejszym lub większym stopniu przecięły się z drogą noblistki. Dzięki temu powstaje opowieść nie tyle o jednej genialnej uczonej, ile o narodzinach nowego miejsca kobiet w świecie nauki.
Autorka bardzo umiejętnie zachowuje równowagę między biografią a historią odkryć naukowych. Oczywiście nie brakuje opowieści o badaniach nad promieniotwórczością, mozolnym wydzielaniu radu i polonu czy kolejnych etapach rozwoju fizyki oraz chemii początku XX wieku. Co jednak istotne, Sobel potrafi tłumaczyć nawet bardziej złożone zagadnienia przystępnym językiem. Nie upraszcza ich przesadnie, ale też nie zamienia książki w akademicki podręcznik.
Bardzo dobrze wypada również portret samej Marii. To nie jest pomnik ani wyidealizowana bohaterka. Widzimy kobietę bez reszty oddaną pracy, ale jednocześnie matkę, żonę i człowieka zmagającego się z osobistymi tragediami. Szczególnie poruszają fragmenty dotyczące relacji z Pierre’em Curie. Sobel pokazuje ich jako niezwykły duet naukowy, którego fundamentem było partnerstwo, wzajemny szacunek i wspólna pasja. Późniejsza samotność Marii po śmierci męża wybrzmiewa dzięki temu znacznie mocniej niż w wielu klasycznych biografiach.
Jednocześnie książka nie ucieka od mniej wygodnych fragmentów jej życia. Romans z Paulem Langevinem, medialna nagonka czy trudne godzenie pracy naukowej z wychowaniem córek nie są jedynie ciekawostkami z biografii. Stają się elementami opowieści o kobiecie funkcjonującej w świecie, który wobec mężczyzn był wyrozumiały, a wobec kobiet wyjątkowo surowy.
Szczególne uznanie należy się autorce za sposób, w jaki pokazuje wpływ Marii na środowisko naukowe. Skłodowska Curie nie prowadziła manifestów ani nie budowała ideologii. Po prostu wykonywała swoją pracę najlepiej, jak potrafiła. Tym właśnie otworzyła drogę kolejnym pokoleniom badaczek. Sobel bardzo trafnie pokazuje, że największą rewolucją Marii nie były wyłącznie odkrycia naukowe, ale fakt, iż udowodniła całemu światu, że kobieta może kierować laboratorium, prowadzić pionierskie badania i wyznaczać kierunki rozwoju współczesnej nauki.
Na uwagę zasługuje także ogrom pracy dokumentacyjnej. Autorka korzysta z listów, pamiętników, wspomnień oraz bogatej dokumentacji historycznej, dzięki czemu narracja zyskuje autentyczność. Nie są to suche przypisy służące wyłącznie potwierdzeniu faktów. Cytaty z korespondencji czy prywatnych zapisków pozwalają zajrzeć tam, gdzie oficjalne biografie zwykle nie docierają. Doskonale uzupełniają całość fotografie oraz rozbudowane materiały dodatkowe, które podkreślają rzetelność opracowania.
O Marii napisano już bardzo wiele, dlatego łatwo było powielić znane schematy. Sobel świadomie wybiera inną drogę. Interesuje ją nie tylko to, czego dokonała sama Skłodowska Curie, lecz także to, co umożliwiła innym. Dzięki temu książka staje się opowieścią o dziedzictwie, które wykracza daleko poza odkrycie dwóch pierwiastków. To biografia napisana z dużą wrażliwością, ale bez popadania w hagiografię. Pokazuje geniusz, pracowitość i niezwykłą determinację Marii, jednocześnie przypominając, że za wielkimi odkryciami zawsze stoi człowiek. Człowiek z własnymi słabościami, stratami i codziennymi wyborami. Właśnie dlatego książka Davy Sobel pozostawia po sobie znacznie więcej niż kolejną lekcję historii nauki. Pozwala spojrzeć na Marię Skłodowską Curie nie jak na legendę, lecz jak na kobietę, która swoją odwagą naprawdę zmieniła świat.

