Pałacowe korytarze od zawsze skrywają więcej sekretów niż królewskie archiwa. Plotki mieszają się tam z polityką, lojalność jest towarem wyjątkowo nietrwałym, a jeden nieostrożny krok potrafi zamienić służącą w królową… albo przyszłą ofiarę. Elizabeth Hart bardzo dobrze wykorzystuje ten klimat, budując historię pełną dworskich intryg, niedopowiedzeń i walki o władzę, w której nikt nie może czuć się bezpiecznie.
Ruby przez lata była jedynie częścią pałacowego tła. Znała sekrety dworu, wiedziała, kto kłamie i komu nie należy ufać, ale nigdy nie przypuszczała, że umierający król wskaże właśnie ją jako swoją następczynię. Z dnia na dzień dziewczyna trafia w sam środek politycznej burzy. Królowa wdowa otwarcie okazuje jej wrogość, książęta nie zamierzają pogodzić się z decyzją ojca, a na dodatek wszystko wskazuje na to, że śmierć monarchy wcale nie była naturalna.
Największą siłą tej powieści jest tempo. Historia praktycznie od pierwszych stron wrzuca czytelnika w wir wydarzeń i bardzo długo nie pozwala złapać oddechu. Kolejne sekrety wychodzą na jaw stopniowo, a autorka skutecznie podtrzymuje atmosferę niepewności. Dworskie układy, ukryte motywy i ciągłe pytanie o to, komu można zaufać, sprawiają, że książkę czyta się niezwykle szybko.
Bardzo dobrze wypada również sama Ruby. Nie jest typową „wybraną”, która od razu odnajduje się w nowej roli. Jest zagubiona, przestraszona i świadoma, że większość ludzi na dworze widzi w niej uzurpatorkę. Musi nauczyć się poruszania w świecie polityki, manipulacji i pozorów, a przy okazji odkryć prawdę o własnej przeszłości. To właśnie motyw odkrywania rodzinnych tajemnic napędza sporą część fabuły.
Autorka wyraźnie bawi się motywami charakterystycznymi dla młodzieżowego fantasy. Mamy walkę o tron, zagadkę morderstwa, książęta rywalizujących o władzę i subtelnie poprowadzony wątek romantyczny. Co ważne, wszystkie te elementy zostały połączone bardzo sprawnie. Nawet jeśli część rozwiązań można przewidzieć, historia nadrabia dynamiką i lekkością narracji.
Nie wszystkie wątki wybrzmiewają jednak równie mocno. Relacje romantyczne mogłyby zostać rozwinięte nieco bardziej, bo momentami brakuje im emocjonalnej głębi i odpowiedniego budowania napięcia. Sam świat przedstawiony również czasami wydaje się bardziej tłem dla intrygi niż pełnoprawnym bohaterem historii. Nie zmienia to jednak faktu, że jako młodzieżowa fantasy z kryminalnym zacięciem książka sprawdza się naprawdę dobrze.
Czerwień królewskiej krwi to bardzo udany debiut i świetna propozycja dla osób, które lubią dworskie intrygi, tajemnice oraz historie o walce o władzę bez przesadnie rozbudowanego fantasy. To książka dynamiczna, wciągająca i idealna na kilka intensywnych godzin czytania.

