Komiksy

RECENZJA: Fortuna Putina | Komiksowy portret państwa mafijnego

Fortuna Putina to jeden z tych komiksów, które po skończonej lekturze zostawiają bardziej poczucie ciężaru niż rozrywki. Yvonnick Denoël i Gildas Java nie próbują stworzyć sensacyjnej biografii Władimira Putina ani politycznego thrillera pełnego prostych odpowiedzi. Zamiast tego dostajemy gęstą, momentami wręcz przytłaczającą opowieść o narodzinach rosyjskiego systemu władzy opartego na służbach specjalnych, oligarchii, przemocy i gigantycznych pieniądzach.

Punktem wyjścia jest upadek Związku Radzieckiego i chaos lat dziewięćdziesiątych. To właśnie wtedy dawni ludzie KGB zaczęli przejmować kontrolę nad rosyjską gospodarką, wykorzystując prywatyzację, układy i mafijne powiązania do budowania nowego systemu wpływów. Komiks prowadzi czytelnika przez kolejne etapy politycznej kariery Putina, od Petersburga, przez Moskwę, aż po pełnię władzy na Kremlu. Autorzy pokazują ten proces jako konsekwentnie budowaną sieć zależności, lojalności i eliminowania przeciwników.

Największą siłą Fortuny Putina jest to, że mimo ogromu informacji całość pozostaje naprawdę angażująca. To komiks bardzo mocno oparty na faktach, śledztwach dziennikarskich i materiałach źródłowych, ale nie przypomina suchego reportażu. Denoël potrafi zbudować narrację, która działa niemal jak polityczne kino noir. W tle nieustannie czuć atmosferę zagrożenia, korupcji i dusznego układu, z którego praktycznie nie ma wyjścia.

Bardzo dobrze wypada także sposób pokazania samego Putina. Autorzy nie robią z niego komiksowego superłotra ani demonicznego geniusza. Wręcz przeciwnie. To raczej człowiek systemu, który perfekcyjnie nauczył się wykorzystywać chaos, słabość instytucji i strach innych ludzi. Im dalej rozwija się historia, tym mocniej widać, że najgroźniejsza nie jest sama jednostka, lecz mechanizm stojący za nią. Komiks świetnie pokazuje, jak dawne struktury KGB po prostu zmieniły skórę i dostosowały się do kapitalistycznej rzeczywistości. 

Ogromne wrażenie robi warstwa graficzna. Gildas Java postawił na stylistykę mocno inspirowaną noir, pełną ciemnych kolorów, ciężkich cieni i lekko karykaturalnych twarzy. Początkowo ta kreska może wydawać się nieco dziwna, ale bardzo szybko okazuje się idealnie dopasowana do historii. Rosja przedstawiona w komiksie jest zimna, brudna, klaustrofobiczna i niemal permanentnie pogrążona w półmroku. Sale konferencyjne, gabinety oligarchów, szemrane interesy i polityczne spotkania mają tutaj atmosferę mafijnego thrillera bardziej niż klasycznej biografii politycznej.

Najmocniejsze są jednak momenty pokazujące, jak normalizowała się przemoc. Tajemnicze samobójstwa, zatrucia, nagłe zgony przeciwników politycznych czy biznesowych pojawiają się niemal mimochodem. I właśnie ta pozorna codzienność robi największe wrażenie. Autorzy bardzo celnie pokazują świat, w którym strach staje się elementem funkcjonowania państwa, a propaganda i pieniądze skutecznie rozmywają granicę między polityką a działalnością mafijną.

Warto jednak zaznaczyć, że nie jest to komiks szczególnie lekki ani prosty w odbiorze. Pierwsze rozdziały bywają bardzo gęste od nazwisk, układów i politycznych zależności. Momentami można się pogubić w natłoku postaci oraz powiązań biznesowo politycznych. Przydałoby się nawet krótkie wprowadzenie albo przewodnik po bohaterach już na początku tomu. Z czasem jednak narracja staje się znacznie bardziej płynna, a kolejne elementy układanki zaczynają się ze sobą łączyć.

Fortuna Putina działa najlepiej wtedy, gdy czytelnik potraktuje ją nie tylko jako opowieść o jednym człowieku, ale jako historię narodzin współczesnej rosyjskiej oligarchii i autorytarnego systemu. To komiks, który momentami przeraża bardziej niż niejeden thriller polityczny właśnie dlatego, że opiera się na wydarzeniach bardzo bliskich rzeczywistości.

To jedna z ciekawszych politycznych powieści graficznych ostatnich lat. Mocna, duszna i momentami wręcz przygnębiająca, ale jednocześnie niezwykle wciągająca. Jeśli ktoś szuka komiksu, który nie tylko opowiada historię, ale próbuje pokazać mechanizmy stojące za współczesną władzą i pieniędzmi, Fortuna Putina zdecydowanie jest tytułem wartym uwagi.

Marek Tokarz

79. Data ważności sugeruje dalszą przydatność dla społeczeństwa i kultury.
Wielu to zakwestionuje.
Bielawa.