Japonia od dawna funkcjonuje w zachodniej wyobraźni jako kraj skrajności. Z jednej strony samuraje, zen i kwitnące wiśnie, z drugiej neonowe metropolie, roboty i superszybkie pociągi. Problem polega na tym, że oba te obrazy są równie prawdziwe, co niepełne. Jonathan Clements podejmuje próbę rozebrania tego mitu na części i pokazania, jak przez ponad dwa tysiące lat rodziło się państwo, które do dziś wymyka się prostym definicjom. Nie interesuje go egzotyka dla samej egzotyki. Znacznie bardziej fascynuje go proces, dzięki któremu Japonia stała się tym, czym jest obecnie. I właśnie dlatego jego książka okazuje się czymś znacznie więcej niż kolejnym popularnym zarysem historii Kraju Wschodzącego Słońca.
Już od pierwszych stron widać, że autor doskonale rozumie, jak trudnego zadania się podjął. Zamknięcie dziejów Japonii, od legendarnych początków po współczesność, w jednym tomie zawsze będzie oznaczało kompromisy. Clements świadomie rezygnuje więc z drobiazgowego opisywania każdego wydarzenia na rzecz pokazania najważniejszych procesów, które kształtowały japońską cywilizację. Dzięki temu książka nie przypomina szkolnego podręcznika pełnego dat, lecz dynamiczną opowieść o społeczeństwie, które wielokrotnie musiało na nowo definiować własną tożsamość.
Ogromnym atutem publikacji jest sposób prowadzenia narracji. Clements pisze lekko, często z charakterystycznym brytyjskim humorem, nie rezygnując przy tym z merytorycznej rzetelności. Potrafi jednym akapitem streścić skomplikowany konflikt dynastyczny, by chwilę później opowiedzieć anegdotę doskonale oddającą ducha epoki. Dzięki temu nawet najbardziej zawiłe fragmenty historii pozostają przystępne dla osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z Japonią.
Autor bardzo umiejętnie pokazuje również, że historia Japonii nigdy nie rozwijała się w całkowitej izolacji. Choć kraj przez ponad dwa stulecia prowadził politykę zamknięcia wobec świata, wcześniej przez wieki pozostawał pod ogromnym wpływem Chin i Korei. Buddyzm, pismo, administracja, filozofia czy wiele rozwiązań politycznych dotarło na wyspy właśnie z kontynentu. Clements nie próbuje jednak umniejszać wyjątkowości Japonii. Wręcz przeciwnie. Pokazuje, jak niezwykłą zdolność mieli Japończycy do adaptowania obcych wzorców i przekształcania ich w coś całkowicie własnego.
Bardzo dobrze wypadają rozdziały poświęcone epoce samurajów. Autor nie romantyzuje tej warstwy społecznej ani nie sprowadza jej do popkulturowego mitu honorowych wojowników. Pokazuje skomplikowaną rzeczywistość polityczną, w której samuraje byli jednocześnie żołnierzami, urzędnikami, administratorami i uczestnikami nieustannej walki o władzę. Dzięki temu postacie siogunów czy wielkich wodzów nabierają znacznie większej głębi niż w większości popularnych opracowań.
Jednocześnie Clements nie ogranicza historii Japonii wyłącznie do polityki i wojen. Bardzo dużo miejsca poświęca kulturze, religii i codzienności. Opowiada o narodzinach teatru nō i kabuki, rozwoju ceremonii herbacianej, literaturze dworskiej, sztuce, a nawet kuchni. Te pozornie drobne elementy świetnie uzupełniają wielką historię i pozwalają lepiej zrozumieć, dlaczego japońska kultura do dziś fascynuje ludzi na całym świecie.
Szczególnie interesujące okazują się fragmenty dotyczące okresu nowoczesnego. O ile pierwsze dwa tysiące lat historii autor siłą rzeczy przedstawia dość syntetycznie, o tyle XIX i XX wiek zyskują znacznie więcej przestrzeni. Restauracja Meiji, gwałtowna modernizacja państwa, imperialne ambicje Japonii, II wojna światowa, zrzucenie bomb atomowych, powojenny cud gospodarczy czy współczesne problemy demograficzne tworzą niezwykle spójną opowieść o kraju, który wielokrotnie potrafił podnieść się po katastrofach.
Na szczególną uwagę zasługuje sposób, w jaki autor opisuje współczesną Japonię. Nie zatrzymuje się na stereotypach związanych z anime, elektroniką czy popkulturą. Pokazuje znacznie bardziej złożony obraz społeczeństwa mierzącego się z problemami starzenia się ludności, zmianami gospodarczymi i próbą pogodzenia wielowiekowej tradycji z wyzwaniami XXI wieku. Dzięki temu książka nie kończy się jedynie historycznym podsumowaniem, ale staje się również próbą zrozumienia współczesnego miejsca Japonii na świecie.
Nie sposób jednak pominąć ograniczeń tej publikacji. Największym z nich jest sama objętość książki. Próba opisania kilku tysięcy lat historii na około trzystu stronach oznacza nieuniknione skróty. Czasami kolejne wydarzenia następują po sobie bardzo szybko, a mnogość nazwisk, rodów i zmian politycznych może sprawiać wrażenie pewnego chaosu. Szczególnie odczuwalne jest to w pierwszej połowie książki, gdzie autor zmuszony jest przeskakiwać przez całe stulecia w zaledwie kilku rozdziałach. Dopiero przy historii nowożytnej narracja wyraźnie zwalnia, pozwalając lepiej zanurzyć się w opisywanych wydarzeniach.
Nie zmienia to jednak faktu, że „Historia Japonii” znakomicie spełnia swoją rolę jako książka wprowadzająca. Clements nie udaje, że wyczerpuje temat. Wręcz przeciwnie. Bardzo często sygnalizuje jedynie zagadnienia, zachęcając czytelnika do dalszych poszukiwań. I właśnie na tym polega największa wartość tej publikacji.
To książka, która nie tylko porządkuje wiedzę o Japonii, ale przede wszystkim pokazuje, że za obrazem samurajów, gejsz czy kwitnących wiśni kryje się jedna z najbardziej fascynujących historii świata. Historia pełna gwałtownych przemian, politycznych eksperymentów, kulturowych paradoksów i niezwykłej zdolności przetrwania. Jonathan Clements opowiada ją z dużą swobodą, wyczuciem proporcji i autentyczną pasją. Efektem jest publikacja, po której zdecydowanie łatwiej zrozumieć nie tylko przeszłość Japonii, ale również to, dlaczego współczesny Kraj Wschodzącego Słońca pozostaje tak wyjątkowym miejscem na mapie świata.

