Korona nie zawsze czeka na tego, kto urodził się najbliżej tronu. Czasem trzeba po nią zejść w kamienne trzewia starej legendy, gdzie ściany milczą, korytarze prowadzą donikąd, a każdy sojusz może okazać się pierwszym krokiem do zguby. Siedmiu książąt i tysiącletni labirynt zaczyna się jak baśń o próbie przyszłego władcy, ale bardzo szybko skręca w stronę gotyckiej zagadki, w której nie wiadomo, czy większym zagrożeniem są pułapki ukryte w murach, czy ludzie zamknięci między nimi. Haruno Atori i Yu Aikawa budują opowieść o władzy, pozorach i nieufności, przypominając, że labirynt bywa nie tylko miejscem, z którego trzeba uciec, lecz także próbą odsłaniającą to, kim naprawdę są jego więźniowie.
Grupa wybitnych młodych mężczyzn budzi się w legendarnym Tysiącletnim Labiryncie. Każdy z nich reprezentuje inną warstwę społeczeństwa, posiada odmienne umiejętności i własne motywacje, ale wszystkich łączy jedno. Są kandydatami do objęcia cesarskiego tronu. Problem polega na tym, że nikt nie wyjaśnia im zasad tej próby, a sam labirynt okazuje się śmiertelnie niebezpieczny. Z każdą kolejną komnatą pojawiają się nowe pytania, kolejne pułapki i coraz większe wątpliwości dotyczące tego, kto naprawdę pociąga za sznurki.
Największym atutem mangi jest atmosfera. Monumentalne wnętrza zamku, wszechobecny kamień, zalewane wodą korytarze oraz nieustanne poczucie zagrożenia budują klimat przypominający połączenie gotyckiej baśni z thrillerem zamkniętego pokoju. Labirynt nie jest jedynie efektowną dekoracją. Staje się pełnoprawnym bohaterem historii, który bezustannie wystawia uczestników na próbę i zmusza ich do podejmowania ryzykownych decyzji.
Autorki bardzo sprawnie prowadzą również główną intrygę. Czytelnik przez długi czas nie otrzymuje prostych odpowiedzi, zamiast tego dostaje kolejne fragmenty większej układanki. Tajemnice dotyczą nie tylko samego labiryntu, ale również jego uczestników. W drugim tomie fabuła wyraźnie nabiera rozpędu. Poznajemy więcej informacji o przeszłości Yuana, pojawiają się nowe tropy i coraz wyraźniej widać, że rywalizacja o tron jest jedynie częścią znacznie większego planu.

Nie oznacza to jednak, że seria jest pozbawiona problemów. Najbardziej odczuwalne okazuje się tempo narracji. Poszczególne zagadki bywają rozwiązywane niemal natychmiast, często zanim czytelnik zdąży sam zastanowić się nad możliwym rozwiązaniem. Bohaterowie imponują inteligencją, lecz momentami ich dedukcje wydają się zbyt błyskawiczne, przez co część napięcia zwyczajnie ulatuje. Podobnie wygląda kwestia licznej obsady. Każdy z kandydatów ma wyrazisty wygląd i własną rolę do odegrania, jednak w dwóch pierwszych tomach nie wszyscy otrzymują wystarczająco dużo miejsca, by naprawdę wybrzmieć jako pełnoprawne postacie. Dopiero późniejsze odkrywanie ich przeszłości zaczyna stopniowo nadawać im większej głębi.
Na ogromną pochwałę zasługuje natomiast warstwa graficzna. Yu Aikawa stworzyła niezwykle elegancką, pełną detali kreskę, która doskonale współgra z gotyckim charakterem opowieści. Monumentalne wnętrza, bogato zdobione stroje i bardzo wyrazista mimika bohaterów sprawiają, że kolejne plansze ogląda się z prawdziwą przyjemnością. Równie dobrze wypada projekt samego labiryntu, który skutecznie buduje poczucie zagubienia i osaczenia.
Po dwóch tomach trudno jeszcze jednoznacznie ocenić całość historii, ale fundamenty zostały położone bardzo solidnie. To manga, która bardziej stawia na atmosferę, tajemnice i stopniowe odsłanianie kart niż na widowiskowe pojedynki czy spektakularną akcję. Choć momentami cierpi na zbyt szybkie tempo i nie daje wszystkim bohaterom tyle przestrzeni, ile by się chciało, skutecznie zachęca do sięgnięcia po kolejne tomy. Zwłaszcza że finał drugiego tomu pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi, a właśnie to w tego typu historiach jest najlepszą zachętą do dalszej lektury.

