Możesz otworzyć książkę Dumézila z przekonaniem, że za chwilę przeczytasz kolejne opracowanie o Odynie, Thorze i Ragnaröku. Bardzo szybko okazuje się jednak, że autor ma wobec czytelnika znacznie ambitniejsze plany. Zamiast opowiadać znane mity, rozbiera je na części i próbuje odpowiedzieć na pytanie, dlaczego właśnie tak wyglądały wierzenia ludów germańskich. Interesuje go nie tyle sam panteon, ile logika stojąca za jego konstrukcją. „Bogowie Germanów” nie są więc książką o mitologii w popularnym znaczeniu tego słowa. To próba dotarcia do fundamentów sposobu myślenia społeczeństw indoeuropejskich, dla których bogowie byli odbiciem porządku świata, a nie wyłącznie bohaterami fascynujących opowieści.
Dumézil był jednym z najwybitniejszych religioznawców XX wieku i trudno przecenić wpływ jego prac na współczesne badania nad religiami indoeuropejskimi. Jego słynna teoria trójfunkcyjności, wokół której zbudowana została ta publikacja, odcisnęła piętno na całych pokoleniach badaczy. Korzystał z niej choćby Aleksander Gieysztor podczas pracy nad Mitologią Słowian, a do dziś pozostaje ona jednym z najważniejszych punktów odniesienia w dyskusjach o dawnych wierzeniach, nawet jeśli część jej założeń jest obecnie przedmiotem sporów.
I warto mieć tego świadomość już na początku lektury. Tytuł może sugerować klasyczne opracowanie poświęcone nordyckim bogom, tymczasem jest to przede wszystkim zbiór wykładów poświęconych porównawczej analizie religii indoeuropejskich. Oczywiście Odyn, Thor, Tyr czy Frej odgrywają tu istotną rolę, ale równie często pojawiają się bóstwa indoirańskie, odniesienia do Wed, Mahabharaty, tradycji rzymskiej czy celtyckiej. Dumézil nie ogranicza się do jednego panteonu. Próbuje dotrzeć znacznie głębiej, do wspólnego fundamentu, z którego miały wyrosnąć różne religie Europy i części Azji.
Największą siłą książki pozostaje właśnie ta perspektywa. Autor pokazuje, że podobieństwa między odległymi kulturami nie muszą być przypadkowe. Analizuje strukturę społeczeństw, funkcje bogów, role wojowników, kapłanów i opiekunów dobrobytu, próbując wykazać istnienie wspólnego schematu organizującego świat wierzeń. Nawet jeśli nie wszystkie jego wnioski przekonują współczesnych badaczy, trudno nie podziwiać rozmachu tej intelektualnej konstrukcji.
Co ważne, Dumézil nie pisze hermetycznym językiem, którego często można obawiać się po klasycznych pracach naukowych. Owszem, jest to literatura wymagająca i momentami bardzo gęsta od odwołań do różnych tradycji, jednak sposób prowadzenia wywodu pozostaje zaskakująco klarowny. Autor cierpliwie buduje argumentację, zestawia przykłady i prowadzi czytelnika krok po kroku przez kolejne elementy swojej teorii. Nie jest to książka, którą czyta się jednym tchem, ale trudno odmówić jej logicznej konstrukcji.
Ogromnym atutem pozostaje również erudycja autora. Każdy rozdział pokazuje niezwykłą swobodę poruszania się między źródłami, kulturami i epokami. Dumézil nie ogranicza się do prostego porównywania mitów. Interesują go również język, obrzędy, organizacja społeczna czy przemiany zachodzące wraz z rozwojem poszczególnych cywilizacji. Dzięki temu „Bogowie Germanów” są znacznie bardziej studium sposobu funkcjonowania religii niż katalogiem bóstw.
Jednocześnie trzeba uczciwie powiedzieć, że nie jest to książka dla każdego. Osoby oczekujące przystępnego przewodnika po mitologii nordyckiej mogą poczuć się zaskoczone. Autor zakłada pewną znajomość tematu, swobodnie przeskakuje między różnymi tradycjami i nie zawsze zatrzymuje się przy podstawowych wyjaśnieniach. To lektura, która wymaga skupienia, cierpliwości i gotowości do śledzenia rozbudowanych analiz.
Trzeba również pamiętać, że mamy do czynienia z dziełem powstałym kilkadziesiąt lat temu. Od czasu publikacji wiele hipotez zostało rozwiniętych, część poddano krytyce, a niektóre założenia teorii trójfunkcyjności pozostają przedmiotem sporów. Nie oznacza to jednak, że książka utraciła wartość. Wręcz przeciwnie. Pozwala zrozumieć, dlaczego współczesne badania nad mitologią wyglądają właśnie tak, a nie inaczej. To jedna z tych publikacji, których znaczenie wykracza daleko poza same przedstawione wnioski.
Na pochwałę zasługuje również polskie wydanie wzbogacone wstępem profesora Jacka Banaszkiewicza. Choć można odnieść wrażenie, że chciałoby się przeczytać znacznie obszerniejszy komentarz do dzisiejszego stanu badań nad teoriami Dumézila, sam fakt udostępnienia tej klasycznej pracy polskiemu czytelnikowi należy uznać za wydarzenie istotne. Zadziwia wręcz, że na przekład jednego z najważniejszych dzieł religioznawstwa trzeba było czekać tak długo.
„Bogowie Germanów” nie próbują zachwycać widowiskowymi opowieściami o Ragnaröku czy przygodach Lokiego. To książka znacznie ambitniejsza. Zmusza do myślenia, pokazuje, jak wiele można wydobyć z pozornie dobrze znanych mitów i przypomina, że za każdą legendą kryje się sposób postrzegania świata przez ludzi, którzy ją stworzyli. Nie jest to łatwa lektura, ale dla osób zainteresowanych historią religii, mitologią porównawczą i kulturą ludów indoeuropejskich pozostaje pozycją niemal obowiązkową. Nawet jeśli nie wszystkie tezy Dumézila przetrwały próbę czasu, jego sposób patrzenia na mity wciąż inspiruje i prowokuje do zadawania pytań, które pozostają aktualne do dziś.

